We Wrocławiu, w specjalnie zaprojektowanej rotundzie, czeka na zwiedzających coś naprawdę nietypowego – ogromne malowidło o wymiarach 15 na 114 metrów, które otacza widza ze wszystkich stron. Panorama Racławicka to relikt dziewiętnastowiecznej kultury masowej, który przetrwał wojnę, wędrówkę z Lwowa i dziesiątki lat w skrzyniach, by dziś stanowić jedną z najważniejszych atrakcji stolicy Dolnego Śląska. Obraz przedstawia bitwę pod Racławicami z kwietnia 1794 roku, gdy polskie wojska pod dowództwem Tadeusza Kościuszki pokonały armię rosyjską.
- ogromne malowidło o wymiarach 15 na 114 metrów
- unikalne połączenie sztuki i historii
- interaktywne wystawy w Małej Rotundzie
- fascynująca historia konserwacji obrazu
- wyjątkowe doświadczenie w zaciemnionej rotundzie
Monumentalne dzieło z historią godną filmu
Pomysł na stworzenie panoramy wyszedł od Jana Styki, malarza, który chciał uczcić setną rocznicę powstania kościuszkowskiego. Miała to być główna atrakcja Powszechnej Wystawy Krajowej we Lwowie w 1894 roku. Do współpracy Styka zaprosił Wojciecha Kossaka, który specjalizował się w malowaniu koni – a na polu bitwy tych akurat nie brakowało.
Obraz rzeczywiście stał się sensacją. Od otwarcia 5 czerwca 1894 roku tłumy zwiedzających cisnęły się, by na własne oczy zobaczyć monumentalne płótno. Przez pół wieku panorama zachwycała we Lwowie, aż przyszła II wojna światowa.
W 1946 roku, wraz z częścią zbiorów Ossolińskich, dzieło trafiło do Wrocławia. Ale nie od razu mogło zostać pokazane publiczności. Obraz wymagał starannej konserwacji, a przede wszystkim – odpowiedniego miejsca. Budowę specjalnej rotundy rozpoczęto dopiero w 1961 roku, według projektu Ewy i Marka Dziekońskich. Prace trwały aż do 1985 roku.
14 czerwca 1985 roku wrocławianie i turyści po raz pierwszy mogli zobaczyć Panoramę Racławicką w nowej siedzibie. Budynek rotundy został wpisany do rejestru zabytków już w 1991 roku.
Co właściwie zobaczysz w środku
Zwiedzanie zaczyna się od Małej Rotundy, gdzie prezentowana jest ekspozycja przybliżająca kontekst historyczny bitwy. W centralnej części znajduje się plastyczna mapa terenu, która odwzorowuje ukształtowanie pola bitwy pod Racławicami. W gablotach ustawiono 107 figurek przedstawiających żołnierzy polskich i rosyjskich – można dokładnie przyjrzeć się uniformom i uzbrojeniu z epoki.
W Holu Głównym czekają prezentacje multimedialne. Opowiadają one nie tylko o samej panoramie, ale też o jej twórcach, burzliwych losach i skomplikowanym procesie konserwacji. Można też dowiedzieć się więcej o innych europejskich panoramach – to zjawisko kulturowe było w XIX wieku niezwykle popularne.
Potem przychodzi czas na główną atrakcję. Zaciemnione, kręte podejście to nie przypadek – ma odciąć od rzeczywistości i przygotować na to, co za chwilę. Kiedy wchodzi się na platformę widokową w centrum rotundy, efekt robi wrażenie. Monumentalne płótno otacza ze wszystkich stron, a specjalne oświetlenie i sztuczny teren na pierwszym planie sprawiają, że granica między malowidłem a rzeczywistością zaciera się.
Na obrazie Jan Styka namalował kluczowe postaci – Tadeusza Kościuszkę na koniu oraz chłopskiego przywódcę Bartosza Głowackiego z kosynierami zdobywającymi rosyjskie armaty. Wojciech Kossak odpowiadał za sceny z końmi, które są tu w natarciu, w panice, w różnych fazach bitwy. Całość tworzy dynamiczną kompozycję pełną ruchu i emocji.
Dla kogo to miejsce
Panorama przyciąga bardzo różne grupy. Miłośnicy historii znajdą tu szczegółowe odwzorowanie mundurów, uzbrojenia i przebiegu bitwy. Rodziny z dziećmi – bo rozmiary dzieła i sposób prezentacji robią wrażenie nawet na tych, którzy zazwyczaj nudzą się w muzeach. Turyści zagraniczni – dostępne są audioguidy w szesnastu językach, od angielskiego po koreański, a nawet w esperanto.
Warto wiedzieć, że podczas zwiedzania obowiązuje cisza – przewodnik opowiada o bitwie i o samym dziele, a atmosfera sprzyja skupieniu. Nie jest to miejsce, gdzie dzieci mogą biegać i krzyczeć, ale większość młodych zwiedzających rzeczywiście daje się wciągnąć.
Fotografowanie jest dozwolone, ale bez użycia lamp błyskowych i statywów. Można więc zrobić pamiątkowe zdjęcia, choć oddanie skali tego malowidła na jednej fotografii graniczy z cudem.
Ile czasu potrzeba na zwiedzanie
Sam seans w rotundzie trwa około 30 minut i zaczyna się punktualnie o wykupionej godzinie – na przykład o 9:30 czy 11:00. Spóźnialscy nie mają szans wejść w trakcie trwania oprowadzania. Warto doliczyć jeszcze czas na zakup biletu (jeśli nie kupiono go online), szatnię i ewentualnie zwiedzenie Małej Rotundy oraz Holu Głównego z prezentacjami multimedialnymi.
W sumie spokojnie można przeznaczyć na całą wizytę około godziny, może nieco więcej, jeśli ktoś chce dokładnie przyjrzeć się wszystkim eksponatom i prezentacjom.
Bonus do biletu – trzy muzea za darmo
Bilet do Panoramy Racławickiej to nie tylko wstęp na seans. Przez trzy miesiące od daty wizyty można bezpłatnie zwiedzić wystawy stałe w trzech innych wrocławskich instytucjach: Muzeum Narodowym, Muzeum Etnograficznym i Pawilonie Czterech Kopuł. To całkiem spora wartość dodana, zwłaszcza dla tych, którzy planują dłuższy pobyt we Wrocławiu.
Informacje praktyczne – ceny, godziny, dojazd
Ceny biletów:
- Bilet normalny: 50 zł
- Bilet ulgowy: 35 zł (uczniowie, studenci, emeryci, renciści, nauczyciele, osoby niepełnosprawne z opiekunem)
- Bilet rodzinny: 35 zł/osobę
Bilety można kupić w kasie na miejscu lub online na stronie Muzeum Narodowego we Wrocławiu.
Godziny otwarcia:
- Sezon letni (1 kwietnia – 31 października): codziennie 8:30–19:00
- Sezon zimowy (1 listopada – 31 marca): wtorek–piątek 9:30–16:00, sobota 9:30–17:00, niedziela 9:30–16:00, poniedziałki nieczynne
Jak dojechać:
Rotunda znajduje się w parku Słowackiego przy ul. Purkyniego 11, kilka minut spacerem od Rynku i Ostrowa Tumskiego. Najwygodniej dojechać tramwajami linii 2, 4, 10, 16, 33 lub autobusem linii A do przystanku Urząd Wojewódzki. Bilety MPK można kupić bezpośrednio w tramwaju lub autobusie, przykładając kartę płatniczą do panelu – bilet koduje się na karcie, bez papierowej wersji. Alternatywnie – w automacie przy przystanku lub w kiosku.
W okolicy jest też sporo parkingów i miejsc postojowych dla zmotoryzowanych. Dobry punkt orientacyjny to Galeria Dominikańska – stamtąd już blisko do Panoramy.
